W każdej chwili jesteś w jakimś miejscu swojej drogi. Tego, co za Tobą nie możesz zmienić, to co przed Tobą, jest otwarte. Najistotniejsze jest jednak to, co dzieje się  w Tobie teraz. Tu bowiem znajduje się klucz do oceny, do widzenia przeszłości i tendencje wyznaczające kierunek przyszłości”.

                                             Jolanta Sokół- Jedlińska

Co zrobić, aby żyć szczęśliwie, mimo trudnej przeszłości? Gdzie i jak szukać jej zasobów?

Wielokrotnie w naszym życiu spoglądamy w przeszłość.  Wspominamy różne sytuacje, zdarzenia, miejsca. Myślimy o ludziach, towarzyszących nam od zawsze oraz tych, którzy z czasem pojawiali się na naszej drodze. Rozmyślamy też o tym,  o czym marzyliśmy kiedyś, do czego dążyliśmy w przeszłości. Robimy podsumowania. Zastanawiamy się, co z naszych pragnień  zrealizowaliśmy, a czego nie. Wnioski bywają różne i nasze odczucia również. Kiedy przeszłość widziana jest pozytywnie wywołuje w nas przyjemne reakcje. Lubimy do niej wracać, lubimy i chcemy się na niej opierać. Czerpiemy z niej siłę, nadzieję na dobrą przyszłość. Wtedy niewątpliwie prościej jest spoglądać wstecz. Szczególnie, gdy jesteśmy zadowoleni ze swojego aktualnego życia. Kiedy jednak przeszłość jest niełatwa, bolesna lub traumatyczna wspomnienia wywołują w nas cierpienie. Bywa, że się nią zadręczamy, rozpamiętujemy różne zdarzenia i sytuacje, a czasem  wypieramy ją ze swoich myśli.  Dzieje się tak ponieważ to, co było kiedyś  nadal nas boli i dotyka. Możemy wówczas mieć  tendencję do wrzucenia całej swojej przeszłości do jednego worka z napisem:  „Moja przeszłość to koszmar i nigdy nie spotkało mnie w niej nic dobrego”. Takie podejście wydaje się naturalne, ale jest ono również bardzo obciążające. Uwolnienie się od takiego spostrzegania trudnej przeszłości może być ciężkie, może być procesem oraz kosztować nas dużo wysiłku, warto jednak spróbować dla własnego dobra.

Jak żyć z trudną przeszłością ? 

Czy w ogóle można sobie z nią poradzić ?

Czasem bywa tak, że trzeba  mocno zawalczyć o to, aby trudna przeszłość nie odebrała nam szansy na szczęśliwe życie, ale przede wszystkim trzeba dać sobie  w ogóle przyzwolenie  na szczęście. Może dziwnie to brzmi: „dać sobie przyzwolenie na szczęście”, jednak wielu z nas ma takie doświadczenia życiowe, iż uważa, że na nie  nie zasługuje!

Czym jest „ szczęście” ? Co dla mnie  znaczy to słowo? Co według mnie się na nie składa ?  Pytania wydają się banalne, ale w odpowiedziach ukazują się nasze pragnienia, marzenia i nadzieje dotyczące naszego „szczęścia”. Jeśli jesteśmy świadomi, czego chcemy możemy to przekształcić w konkretne działanie możliwe do osiągnięcia. Brzmi to trochę jak powiedzenie: „ szczęście jest kwestią wyboru i działania”. Dziwne. Jak to ? To znaczy, że szczęście nie jest nam dane tylko mamy na nie pracować ? Coś w tym jest. Tak,  może ono być kwestią wyboru, podejścia do życia,  do postrzegania rzeczywistości. I niekoniecznie tej bez problemów, trosk i ran ponieważ to wszystko jest wpisane w życie każdego człowieka, każdy z nas tego doświadczał  i doświadcza. W takiej sytuacji wiele zależy od nas i tego jak będziemy myśleć  o tym, co się wydarzyło w naszym życiu. Można zapytać: Jak mam dobrze myśleć  o swojej przeszłości, jeżeli spotkały mnie dramaty, doznałem krzywd, los mi nie sprzyjał, doświadczyłem  ogromnego bólu i cierpienia? To są przecież fakty. Są. I tego nie da się zmienić. Nie mamy teraz wpływu na to, co działo się kiedyś.  Tak samo jak na wiele sytuacji nie mieliśmy wpływu w przeszłości. To, co teraz możemy zrobić to zdecydować, co z tą naszą przeszłością taką, jaką była  chcemy zrobić.

Jak chcemy patrzeć na naszą przeszłość ?

Jak chcemy ją widzieć ? Mimo tego, że była ona może bardzo trudna. Mimo tego, że dostarczyła nam wielu rozczarowań, doświadczeń, ran i porażek. Pomimo czasem braku naszego zrozumienia dla tego wszystkiego, co się działo. Dlaczego tak było ? Czemu właśnie nas to spotkało ? Bywa też tak, że mamy świadomość tego, iż to my byliśmy dla kogoś tą trudną przeszłością i to też nas dręczy.

Są  takie sytuacje z naszego życia, które warto przepracować i nauczyć się z nimi funkcjonować najlepiej jak to możliwie w danej sytuacji. Jeśli tego dokonamy  możemy  poczuć, że chcemy  iść dalej, że przychodzi potrzeba budowania czegoś nowego, innego  w naszym życiu. Chęć oraz umiejętność spojrzenia na swoją przeszłość jako na źródło nie tylko cierpień i  porażek, ale także jako na źródło swoich zasobów pozwala nam na to, aby dostrzec to, co warto z niej „zabrać na teraz i potem”. Coś co będzie dla nas wspierające i budujące. Co doda nam sił i poczucia własnej wartości.

Jak i gdzie w trudnej przeszłości szukać swoich zasobów  ?

Zasobem z przeszłości może być wszystko to, co z perspektywy czasu i naszego spojrzenia okazało się dla nas wartością.

Dzięki naszej otwartości na wgląd w naszą historię możemy uporządkować wszystko, co zawiera się  w słowie „przeszłość”. W ten sposób możemy dać sobie możliwość zarządzania poszczególnymi „obszarami dawnego życia”, tak żeby nie ciągnęły nas w dół, lecz by były dla nas wsparciem i fundamentem pozwalającym żyć szczęśliwie pomimo wszystkiego, co było trudne. Co to znaczy ?

To znaczy, że warto przeszłość podzielić na pewne obszary, które się tworzyły i budowały cały czas, jakakolwiek ona by nie była.   

 Te obszary to miedzy innymi:

* Świadomość siebie:

– swoich mocnych stron, talentów, zdolności

–  swoich ,,niedoskonałości”, obszarów do wzmocnienia

–  swoich lęków, obaw

–  swoich zainteresowań, pasji

– swoich marzeń ,planów

– swoich potrzeb, wartości, celów

* Inne obszary to:

 nasze nabyte umiejętności

nasza wiedza z różnych dziedzin

– nasze doświadczenie zawodowe

nasze doświadczenie życiowe

ludzie, którzy nas otaczali ( rodzina, przyjaciele, znajomi)

miejsce, w którym żyliśmy ( jego położenie geograficzne, środowisko lokalne,  społeczność)

to w jaki sposób radziliśmy sobie do tej pory z napotykanymi trudnościami

            Zastanowienie się nad tym, co w poszczególnym obszarze może być moim zasobem, czyli czymś dla mnie dobrym, użytecznym, wzmacniającym, mogącym w jakiś sposób mnie dalej rozwijać, dającym mi możliwości  na teraz i na później jest podstawą i szansą  do zmiany widzenia przeszłości jako tylko tej „złej”.

Warto nauczyć się oddzielać „ nieszczęście” od tego co może być „ szczęściem” w danej historii. Co to znaczy ? To znaczy, że pomimo tego, że przeżyliśmy coś złego,  to np.: mieliśmy jakąś wewnętrzną siłę, która nie pozwoliła się nam poddać.  Być może byli przy nas bliscy, czyli mamy bliskich.
Zasobem mogą być również ludzie, których poznaliśmy na swojej drodze.  Być może dane nam było w swoim otoczeniu obserwować ludzi, których za coś ceniliśmy, a od których mogliśmy czerpać inspirację do naszych działań. Być może mimo trudności zdobyliśmy wykształcenie, które jest dla nas szansą na samodzielność. Naszym zasobem może też być doświadczenie zawodowe i życiowe oraz samoświadomość. Samoświadomość, czyli wiedza na temat siebie samego. Tego jaki jestem, jak reaguję na różne sytuacje, co lubię, czego nie lubię, czym się interesuję, co jest dla mnie ważne, a co nie, czego chcę, czego nie chcę, jakie mam możliwości, a jakie ograniczenia. Zasobem mogą być nasze mocne strony, talenty. Zasobem może być też  środowisko w, którym się obracaliśmy, miejsce w którym żyliśmy, a które być może dało nam szansę na rozwój. Myśląc nad tym warto się zastanowić: co mogę z tego wszystkiego wykorzystać dla swojego własnego dobra, tak aby się świadomie wzmocnić i budować siebie oraz swoje życie.

Ważne i pomocne  pytania kierowane do siebie samego:

Co takiego miałem kiedyś ?

– co dobrego ?

– co złego ?

Co mam teraz?

– co dobrego ?

– co złego ?

Co chcę mieć teraz i w przyszłości ? 

Czy jest możliwe dostrzeżenie zasobów w trudnej przeszłości ?         

 Jest to możliwe. Niejednokrotnie wiąże się z dużym wysiłkiem i pracą nad sobą oraz swoimi przekonaniami w tej kwestii. Bywa, że dobrym wyjściem jest terapii i wsparcie terapeuty. Być może do tej pory żyliśmy w przekonaniu, że przez dotychczasowe trudne doświadczenia nie mamy szansy na to, aby z naszej przeszłości wydobyć coś dobrego. Taką szansę jednak warto sobie dać, żeby móc iść dalej z poczuciem mniejszego obciążenia, a może z wyważeniem tego, co było złe, a co było dobre mimo wszystko. Nie chodzi o umniejszanie ciężkich doświadczeń  i przeżyć, czy udawanie, że ich nie było lub, że w cale takie ciężkie nie były.  Chodzi raczej  o dostrzeżenie tego jak radziliśmy  sobie z trudnościami,   jak trwaliśmy kiedy było ciężko i co nam w tym pomagało, że na przykład nie było jeszcze gorzej ?  Co takiego w sobie mieliśmy, że pokonywaliśmy mniejsze  lub większe przeszkody   w naszym życiu ?  To  co zawrzemy w  odpowiedziach na te pytania może być właśnie naszym zasobem z przeszłości. Warto również poszukać wyjątków, czyli takich momentów w przeszłości, które były lepsze lub bardziej „znośne”, niż zwykle.  Jak to się działo, że było lepiej niż „zwykle”? Takie spojrzenie może uzmysłowić nam, że jednak nie wszystko był może o być takie złe i, że  może nie warto wszystkiego z przeszłości przekreślać grubą kreską. Umiejętność takiego zobaczenia swojej historii  działa na człowieka  budująco, wzmacniająco, a przede wszystkim wyzwalająco. Widzenie w niej zasobów w jest  konstruktywne. Dzięki temu mamy też szansę dostrzec pewne rzeczy, wyciągnąć różne wnioski, które mogą okazać się dla nas przydatne teraz i w przyszłości.

Zasobem z przeszłości może też być świadomość tego jak nie chcemy żyć, czego już nie chcemy doświadczać, bo wiemy jak to jest.

Bolesny zasób, ale prawdziwy. Takie spojrzenie pozwala również na zadanie sobie pytania: Jeśli nie chcę żyć tak jak do tej pory, jeśli nie chcę doświadczać tego, czego doświadczałem do teraz to:  Jak chcę żyć dalej ? Czego chcę doświadczać ?   Myśląc w ten sposób skupiamy się na „ rozwijaniu w naszej głowie ” tego,  co  jest dla nas  wzmacniające i rozwojowe. Myślimy o rozwiązaniach, a nie o problemach, w związku z czym pomnażamy podświadomie to, co jest dla nas pozytywne zamiast tego co było frustrujące. Przy takim myśleniu możliwa jest zatem zmiana postrzegania przeszłości jako tylko i wyłącznie pasma nieszczęść czy porażek.  Czasami jest to proces niosący wielki trud pracy nad sobą i przepracowania tego co było i tego z czym się wewnętrznie mierzymy, czasem musimy  dokonać radykalnej akceptacji tego co było, żeby móc pójść do przodu. Zawsze jednak warto zawalczyć bo efekty mogą być zaskakujące !


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *